Gorące info

ul. Słowackiego 8,
58-300 Wałbrzych

telefon
email

Praworządność w ratuszu do retuszu

Według obowiązującego obecnie stanu prawnego  to rada gminy (rada miejska, rada miasta) jest organem stanowiącym i kontrolnym gminy, a prezydent miasta jest organem władzy wykonawczej. Tak też stanowi Statut Miasta Wałbrzycha. To do rady gminy należą wszystkie sprawy pozostające w zakresie działania gminy (miasta), o ile ustawy nie stanowią inaczej.

 A jak jest w Wałbrzychu ? W jednym z najbardziej zadłużonych miast w Polsce jest akurat odwrotnie. To Prezydent Miasta decyduje o wszystkim, a Rada Miejska bez dyskusji wykonuje jego polecenia. W wałbrzyskiej Radzie Miejskiej nawet nie próbuje się zachować pozorów demokratycznego ładu. Wszystkie projekty uchwał, o ile nie są projektami prezydenckimi, muszą przejść długą drogę opiniowania, w tym przez komisje Rady, a ich los jest i tak zależny od decyzji Prezydenta. Inaczej traktowane są projekty prezydenckie, bo jak twierdzi Przewodnicząca Rady ; Prezydent ma specjalne uprawnienia. Normą stało się, że dopiero podczas obrad  Rady rozdawane są prezydenckie projekty uchwał z pominięciem opinii komisji, i zazwyczaj nie chodzi o uchwały bez większego znaczenia dla życia mieszkańców. Szczególnym brakiem szacunku dla radnych jest sposób przyjmowania budżetu miasta oraz wieloletniej prognozy finansowej miasta Wałbrzycha. Należy sobie zadać pytanie po co wysyłać radnym kilkuset stronicowe  projekty, kiedy podczas obrad Rady wprowadza się kilkadziesiąt tzw. autopoprawek, nie dając radnym czasu na ich analizę i konsultacje. Być może wynika to z tego, że zarówno Prezydent jak i Skarbnik Miasta, wiedzą, że przyjęcie tych uchwał ma charakter tymczasowy i pozoruje wywiązanie się z ustawowych obowiązków, które podlegają nadzorowi Regionalnej Izby Obrachunkowej. RIO ma 30 dni od daty otrzymania uchwały na jej analizę pod kątem zgodności z prawem. A potem?  Nie negując faktu, że w trakcie roku mogą zaistnieć zdarzenia, które wymagają korekty budżetu. Comiesięczne zmiany obu finansowych uchwał świadczą o braku umiejętności zaplanowania dochodów i wydatków Miasta choćby na okres najbliższych trzech miesięcy, nie mówiąc już o okresie rocznym albo        o jednej wielkiej „budżetowej” improwizacji. O chaosie w gospodarce finansowej  Miasta niech dodatkowo świadczy też  fakt, że wspomniane wyżej, comiesięczne zmiany podejmowane są według podobnego schematu jak podczas opiniowania i przyjmowania budżetu i wieloletniej prognozy finansowej miasta Wałbrzycha. Tydzień przed sesją Rady (choć nie zawsze) radni otrzymują projekt zmian obu uchwał finansowych, a podczas obrad Rady jej członkowie są zaskakiwani kolejnymi zmianami do przedłożonych im wcześniej projektów i to w liczbie od kilkunastu do kilkudziesięciu. Może z tym zaskoczeniem to trochę przesadziłem. Pewnie większym zaskoczeniem byłaby sesja Rady, na której pani Skarbnik nie wnosiłaby wniosku o przyjęcie wspomnianych wyżej uchwał. Co na to Rada, a właściwie radni ? Na 25 radnych tylko czwórka z Klubu PiS, ma świadomość, że organem wykonawczym  władz miasta jest Prezydent, a nie Rada. Pozostali głosują zgodnie z dyspozycją włodarza. Dlaczego tak się dzieje ? Chyba dlatego, że większość radnych swoje miejsce w Radzie zawdzięcza właśnie Prezydentowi, a pozostali koalicjanci też znają cenę poddaństwa.

Jednym z kluczowych zadań, przed którymi stoją radni nowej kadencji, jest przywrócenie normalności w wałbrzyskim ratuszu. Rada powinna działać zgodnie ze swoimi ustawowymi uprawnieniami i obowiązkami. Ma radzić i podejmować decyzje zgodnie z interesem społecznym mieszkańców. Ma też kontrolować Prezydenta i rozliczać go z realizacji zadań mu powierzonych. A Prezydent (oby jego następca) ? Prezydent powinien wiedzieć, że jako organ wykonawczy nie może zarządzać organem stanowiącym i kontrolnym jakim jest  Rada Miejska. Powinien też rozumieć, że radny miejski  też zasługuje na szacunek i, że należy stworzyć  mu warunki do podejmowania świadomych i dobrych decyzji. Rada nie może być tylko maszynką do głosowania.    

Jerzy Langer